Połączenie pomysłu na grę rytmiczną w stylu Amplitude czy Guitar Hero z logiczną układanką w stylu Tetrisa oraz z futurystycznymi wyścigami, jak w pierwszym Wipeout - oto Audiosurf. Brzmi dziwacznie, ale wystarczy raz zagrać, ba, wystarczy zobaczyć o co w grze chodzi i jak wygląda, by zapałać do niej szczerym uczuciem - w odróżnieniu bowiem od Guitar Hero czy dowolnej innej gry rytmiczno-muzycznej w żaden sposób nie ogranicza nam ona doboru ścieżki dźwiękowej.
Audiosurf weźmie każde .mp3, każde .wav czy muzyczne .wmv i na jego podstawie wygeneruje tor wyścigu z odpowiednim rytmem, kształtem i tonem. A potem z tego toru, z muzyką w tle oczywiście, będziemy musieli zebrać wszystkie kolorowe bloki, jak ognia unikając szarych.
Audiosurf oferuje też kilka innych trybów rozgrywki, bardziej przypominających wspomnianego Tetrisa, w których ważne jest zaliczanie i układanie kolorowych bloków w określone sekwencje - każda piosenka może być dostosowana do każdego z trybów. A osiągnięty przez nas wynik zostanie automatycznie zapisany i przesłany do zestawienia sieciowych rankingów, dzięki czemu będziemy mogli się przekonać, jak dobry mamy refleks, oko i wyczucie rytmu.
Audiosurf będzie można kupić dzięki usłudze Steam i uprzejmości firmy Valve już w piątek za dziesięć dolarów, co przy aktualnym kursie tej waluty wydaje się być nadzwyczajną okazją. Samo Valve pańskim gestem dołączy do gry soundtrack z Orange Box, więc można będzie na starcie zagrać także kultowe Still Alive.